Krystian Korona

Krystian Korona

Krystian szczególnie upodobał sobie drzwi. Zawsze podejdzie i sprawdzi czy czasem nie są otwarte, a jeśli tak, to czym prędzej czmycha, by zbadać nieznany dotąd ukryty za nimi świat. Jego spacer to niespokojny pęd, lecz ukojenia doznaje zazwyczaj przed głównym ołtarzem, przed którym uśmiechnięty podziwia „BOZIE” słowami „ojjojjoj”. Z jego oczu płynie serdeczność i miłość. Umie też śpiewać i modlić się jak nikt inny…


Poczytaj