Blog

Czym się zajmujemy? Czytaj na bieżąco na naszym blogu.

Wspólna Wigilia po raz... który to już raz? 10. grudnia 2011, 09:56

Tak bardzo wpisała się ona w naszą tradycję, że ciężko zliczyć, który to już raz się na niej spotkamy. Tym razem już w następną niedzielę – 18 grudnia. Wigilijne spotkanie rozpoczniemy o godz. 9:00 – Mszą św. w kościele oo. Dominikanów, a następnie udamy się do „Beczki”, by dalej świętować.
Zapraszamy do przybycia i spędzenia z nami tego przedświątecznego czasu, o którym na pewno jeszcze tutaj napiszemy – miłe rzeczy miło wspominać, a ta do takich bez wątpienia należy.

Poniedziałkowe spotkania - zaczynamy! 15. października 2011, 09:11

Poniedziałek, godzina 16.45, kapitularz oo. Dominikanów przy ul. Stolarskiej 12 – to data i miejsce naszych cotygodniowych, poniedziałkowych spotkań, które w tym roku akademickim zaczynamy już od najbliższego poniedziałku (17.10.2011). Piszemy o tym, ponieważ:

Zapraszamy wszystkich!
Stałych bywalców, jak i osoby nowe, które chciałyby się w całą inicjatywę zaangażować. Nie wymagamy od nowo przybyłych osób natychmiastowych deklaracji, dotyczących systematyczności chodzenia. Nie przydzielamy na pierwszych spotkaniach podopiecznych. Dajemy czas, by poobserwować i… zachwycić się, jak My – „Łanowicze” i w tym zachwycie z nami pozostać.

Warto wiedzieć, jak te spotkania wyglądają
Najpierw spotykamy się na wspólnej mszy Św. w kapitularzu, a później udajemy się na spacery, zajęcia plastyczne. Czasami zamiast takiego standardowego spotkania organizujemy dalsze wyprawy jak np. do „Anikina”, do ogrodu doświadczeń, nad Wisłę, itd.

Chcemy, aby każdy zainteresowany do nas trafił.
Wystarczy pojawić się o 16.40 przed kościołem oo. Dominikanów i tam na pewno nas odnajdziecie. Jeżeli nie, kierujcie się w stronę krużganków, a później kapitularza, pytając o Łanową, a na pewno ktoś Was dobrze pokieruje.

Gorąco zachęcamy!

..bo w Ciężkowicach fajnie było! 14. października 2011, 14:37

To już kolejny obóz, na który udało nam się wyjechać dzięki hojności naszych dobroczyńców, dzięki kwestom, jak i zaangażowaniu opiekunów. Wszystkim częściowo zaangażowanym, jak i tym bardziej, serdecznie dziękujemy!

W ramach naszego obozu wybraliśmy się po raz drugi do zaprzyjaźnionego ośrodka w Ciężkowicach. Osiem dni, które tam spędziliśmy, były naprawdę owocnym „wypoczynkiem“.

W pierwszych dniach naszego pobytu, wybraliśmy się do domu Św. Jacka w miejscowości Jamna. Wzięliśmy tam udział w Mszy św., którą odprawił nasz O. Grzegorz, a następnie udaliśmy się na krótki spacer, połączony z odwiedzinami bardzo słynnego mieszkańca Jamnej – osła Janusza, który to mi.in. Bule, Zosi i Stramkowi bardzo przypadł do gustu. Janusz nie był jedynym obiektem zainteresowań naszych podopiecznych. Nie lada atrakcją dla Patrycji, Stramka, Piotrka i Moniki były konie z pobliskiej zagrody.
Codziennie w czasie obozu mieliśmy msze Św., które odprawiał Ojciec Grzegorz. Oprawa muzyczna mszy wzbudzała szczególne uznanie, zapał do śpiewu i modlitwy u Patrycji. Pieśni opanowała ona już na tyle dobrze, że ku ogólnemu zaskoczeniu, jako pierwsza zaczynała je śpiewać, gdy tylko rozbrzmiewały pierwsze akordy – jest niesamowita!
Kolejną obozową atrakcją był wyjazd na hipoterapię do ośrodka w Stróżach. Zintegrowaliśmy się tam z grupą niepełnosprawnych osób, przebywających na turnusie w tamtejszym ośrodku, w takim stopniu, że już po chwili ciężko było mówić o dwóch różnych grupach, a można było o jednej, bardzo dobrze się porozumiewającej. Po wspólnym grillowaniu doczekaliśmy głównej atrakcji – przejażdżki konno. Nie ważne było w jakiej pozycji się jedzie, przodem na siedząco – jak Molo – czy tyłem do kierunku jazdy – jak Stramek, czy Monika. Ważna była ogólna radość wypływająca z jazdy.
Po tak intensywnym dniu należało odpocząć. Dużo czasu spędzaliśmy w ogrodzie, na rozmowach lub po prostu, na wypoczynku. A chęć do wypoczywania była wielka, bo i pogoda bardzo nam dopisywała. Dla tych nieutrudzonych licznymi wyprawami, również znaleźliśmy zajęcie..
Mąka, sól, trochę wody i jest.. masa solna, od której niektórych np. Bartka, Bułę, Daniela, Jaśka i Dominika nie można było odciągnąć. Lepienie kulek, rozpadających się w błyskawicznym tempie, wymagało od podopiecznych nieprzeciętnego sprytu. Rozmyślanie nad składem chemicznym rozpadającego się ciasta było zajęciem m.in. Jaśka, który skrzętnie badał wiaderka z podejrzaną substancją.
Puszczanie baniek mydlanych pochłonęło zupełnie Dodminika, Bułę, Łukasza, Monikę, Mańka i Marcina. Trzeba przyznać, że niektórzy, jak Marcin – zwolennik wszystkich obiektów poruszających się na wietrze – do perfekcji opanowali tę czynność.
Na koniec dnia rozwijaliśmy swoje umiejętności taneczne. Stałym punktem naszego obozu jest dyskoteka. Tym razem mistrzami parkietu okazali się Jasiek, Bartek, Maniek i Maciek. Łukasz czuł się na tyle pewnie, że nie miał najmniejszych oporów, aby zatańczyć z siostrą zakonną – wypadli znakomicie!
Kolejne dni nazwać można „basenowymi“. Nie ważne, czy pływak, czy nie, każdy mógł się dobrze bawić. Odwiedziliśmy bowiem basen w Gorlicach oraz Figloland w Nowym Sączu z m.in. basenem kulkowym i innymi zabawowymi atrakcjami.
Końcową atrakcją naszego obozu był wyjazd do Rożnowa, gdzie wzięliśmy udział w rejsie po Jeziorze Rożnowskim. Pokonanie nieprostej drogi po molu, by dostać się na upragniony statek, nie było żadną trudnością dla „wózkowiczów”, czego najlepszym przykładem był Molo.
Adasiowi i Molakowi rejs spodobał się tak bardzo, że dzięki życzliwości kapitana statku, załapali się oni na rejs z drugą turą pasażerów.
Ostatnią już atrakcją była dogoterapia. Nasi czworonożni przyjaciele zawsze wzbudzają wielką radość wśród podopiecznych, po czym giną oni w licznych uściskach, całusach, ogólnych pieszczotach. Tak też było tym razem.

Tak oto spędziliśmy część wakacji. Czy było warto? – pytanie retoryczne. Zresztą, zawsze i Ty możesz być jednym z nas – „obozowiczów“ – i samemu się przekonać.

Podłączone albumy

Poznaj ich lepiej


Poznawaj nas 21. sierpnia 2011, 10:11

Zapraszamy do spotkania z naszymi Podopiecznymi. Dowiecie się tutaj, kto w Łanowej szczególnie ceni sobie towarzystwo pięknych kobiet, poznacie miłośników muzyki oraz Coca-Coli i tych, którzy wprost nie potrafią usiedzieć na miejscu. Spotkacie wyjątkowe osoby, które przy każdym spotkaniu po prostu rozświetlają nasz świat.

Poznaj ich lepiej


Było, minęło 16. sierpnia 2011, 10:15

Choć kalendarzowe lato już dawno rozpoczęte, prezentujemy Wam wydarzenia minionej wiosny. Dała nam mnóstwo okazji do wypraw bliższych i tych nieco dalszych również. Poznawaliśmy tajniki fizyki, graliśmy w piłkę, wypoczywaliśmy. Zapraszamy do oglądania.

Podłączone albumy

Subskrybuj