W krainie zabaw, czyli o wyjściu do „Anikina” 22. stycznia 2011, 09:31

W miniony poniedziałek o 16.45 wyjątkowo puste były dominikańskie krużganki i kapitularz, a przed budynkiem na Stolarskiej próżno było wypatrywać zaparko-wanego busa – to znak, że Łanowa „wyruszyła w Kraków”. W ramach poniedział-kowego spotkania, udaliśmy się do krainy zabaw, pełnej atrakcji i dziecięcych uciech. Tym razem odwiedziliśmy wraz z podopiecznymi krakowskie „Anikino” – miejsce szczególnie lubiane przez dzieci, miejsce, w którym mogą się one wyszaleć do woli i spróbować różnych nowych rzeczy. Każdy z podopiecznych znalazł tam „coś dla siebie”. Niektórzy próbowali swoich sił wspinając się po drabinkach i pokonując najróżniejsze, napotkane na swojej trasie przeszkody, inni woleli pohuśtać się w hamaku – jak np. Buła, czy też szaleć na zabawkowych samochodzikach – jak Adaś, czy Molo. Nie było oczywiście przeszkody, której nasi podopieczni nie próbowaliby pokonać i miejsca, w które nie odważyliby się zajrzeć. Niecodziennie przecież można się wspinać po drabinkach, zjeżdżać z wysokich zjeżdżalni, przeciskać między wąskimi tunelami czy pokonywać tory przeszkód. Ta swoboda oraz możliwość wypróbowania swoich sił i umiejętności sprawiła podopiecznym wiele radości oraz spowodowała, że droga powrotna do DPS-u minęła niezwykle spokojnie, tak więc wyjście możemy zaliczyć do jak najbardziej udanych.

Podłączone albumy

Poznaj ich lepiej